
W Wałbrzychu doszło do kradzieży, która wstrząsnęła lokalną społecznością. 43-letni mężczyzna wykorzystał chwilową nieuwagę obsługi lokalu gastronomicznego, aby ukraść laptopa oraz dokumenty. Zatrzymany przez policję, miał także przy sobie narkotyki. Co dalej z jego sprawą?
Kradzież w lokalu na Podzamczu
Do incydentu doszło 17 lutego w godzinach porannych w jednym z lokali przy ul. Jana Pawła II w Wałbrzychu. Mężczyzna zauważył, że w pomieszczeniu nie ma nikogo, co skusiło go do działania. Wykorzystując nieuwagę personelu, zabrał laptopa oraz dokumenty o łącznej wartości 2,3 tys. złotych. Po chwili zorientowano się, że doszło do kradzieży, a pracownik zgłosił sprawę policji.
Policja szybko namierza sprawcę
Dzięki pracy wałbrzyskich policjantów, podejrzany został zatrzymany już następnego dnia w swoim mieszkaniu przy ul. Równoległej na Podzamczu. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli również niewielkie ilości marihuany. Mężczyzna spędził noc w policyjnej celi, a po przesłuchaniu przyznał się do winy.
Teraz przed sądem odpowie za kradzież oraz posiadanie narkotyków. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 7,5 roku, ponieważ działał w warunkach powrotu do przestępstwa. Dokumenty zostały już odzyskane, a policja kontynuuje działania mające na celu odnalezienie skradzionego laptopa.
„Zatrzymanie sprawcy to efekt dobrej współpracy z lokalną społecznością i szybkiej reakcji naszych funkcjonariuszy” - mówi oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
Źródło: KMP w Wałbrzychu