Poranny patrol na Szczawienku przerwał jazdę 44-latki z cofniętymi uprawnieniami

2 min czytania
Poranny patrol na Szczawienku przerwał jazdę 44-latki z cofniętymi uprawnieniami

FOT. KMP w Wałbrzychu

Na ul. Wrocławskiej w Wałbrzychu dzielnicowi pierwszego komisariatu zatrzymali 44-latkę, która rano prowadziła samochód mimo cofniętych uprawnień. Kobieta nie pojechała dalej, bo funkcjonariusze ustalili, że decyzją Prezydenta Miasta Wałbrzycha ma odebrane uprawnienia do kierowania pojazdami od 2022 roku. Sprawa nie kończy się na samej kontroli - teraz wałbrzyszanka stanie przed sądem.

To kolejny w tym roku przypadek, gdy na wałbrzyskich drogach ktoś ignoruje zakaz i siada za kierownicę bez prawa jazdy. Policja trafia w sedno - przy takich decyzjach jedno poranne zatrzymanie potrafi zmienić zwykłą kontrolę w poważny problem karny.

Jak przypomina Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu, gdy kierujący pojazdem mechanicznym na drodze publicznej, w strefie zamieszkania albo strefie ruchu nigdy nie miał uprawnień, funkcjonariusze sporządzają dokumentację do sądu. Ten orzeka potem wymierzoną karę i zakaz kierowania pojazdami, a przy kolejnym spotkaniu z patrolami taka osoba odpowiada już nie za wykroczenie, lecz za przestępstwo. W przypadku roweru albo pojazdu zaprzęgowego bez wymaganych uprawnień grozi grzywna do 1,5 tys. złotych.

Za jazdę mimo cofniętych uprawnień - na przykład po wcześniejszej jeździe w stanie nietrzeźwości albo po przekroczeniu limitu punktów karnych - grozi kara pozbawienia wolności do lat 2, a sąd musi do tego dołożyć wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Jeśli kierowca złamie już sądowy zakaz, ryzykuje nawet 5 lat więzienia i dożywotni zakaz kierowania pojazdami. Policja z Wałbrzycha jasno pokazuje, że za takie lekceważenie przepisów taryfy ulgowej nie ma.

na podstawie: KMP w Wałbrzychu.

Autor: krystian