Etnogadki w Bibliotece pod Atlantami - dzieci ruszyły tropem dawnych obrzędów

Etnogadki w Bibliotece pod Atlantami - dzieci ruszyły tropem dawnych obrzędów

FOT. Biblioteka pod Atlantami Wałbrzych

W Bibliotece pod Atlantami w Wałbrzychu dzieciaki na chwilę przeniosły się do świata, w którym wszystko miało swój rytm, sens i miejsce w roku. Dział Dziecięco-Młodzieżowy zamienił się w barwną przestrzeń opowieści o dawnych zwyczajach, a dwie grupy warsztatowe wyruszyły tam z książką „Etnogadki, opowiastki o dawnych obrzędach i zwyczajach” pod pachą 📚

  • Etnogadki wciągnęły najmłodszych w podróż po dawnym kalendarzu życia
  • Monika Michaluk poprowadziła spotkanie, które budzi ciekawość zamiast nudy
  • Projekt “Reportaż o nas samych” dopisał do tego ważny lokalny kontekst

Etnogadki wciągnęły najmłodszych w podróż po dawnym kalendarzu życia

Zamiast suchej lekcji o tradycjach była tu opowieść prowadzona tak, żeby dzieci mogły ją naprawdę poczuć i zrozumieć. Warsztaty oparte na koncepcji Moniki Michaluk, Michała Stachowiaka i Witolda Przewoźnego pokazały, jak mocno kiedyś codzienność łączyła się z przyrodą, pracą i obrzędami.

Przy mądrej sowie i tajemniczym zegarze czasu uczestnicy odkrywali, że dawny rok nie składał się tylko z kolejnych miesięcy, ale z całego rytmu świąt, zajęć i rodzinnych zwyczajów. 🦉⏳

  • poznali roczny cykl obrzędowy i to, jak życie oraz rzemiosło były związane z porami roku
  • zobaczyli, skąd brały się święta i dlaczego dawniej miały przede wszystkim wspólnotowy, a nie komercyjny charakter

Monika Michaluk poprowadziła spotkanie, które budzi ciekawość zamiast nudy

Warsztaty prowadziła Monika Michaluk, a ich siłą było to, że nie próbowały moralizować ani tłumaczyć wszystkiego z góry. Zamiast tego dawały dzieciom przestrzeń do własnych odkryć i pytań, które same zaczynają układać świat w głowie trochę inaczej.

Właśnie w tym tkwi urok takich spotkań - kiedy książka staje się pretekstem do rozmowy o tym, co pamiętamy z domu, co przejęliśmy od dziadków, a co powoli znika z codzienności. To nie tylko powrót do folkloru, ale też mała wyprawa w stronę własnych rodzinnych historii.

Projekt “Reportaż o nas samych” dopisał do tego ważny lokalny kontekst

Całe wydarzenie odbyło się w ramach projektu „Reportaż o nas samych”, który otrzymał dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury. To właśnie dzięki takim inicjatywom biblioteka może zamieniać się nie tylko w miejsce wypożyczania książek, ale też w przestrzeń spotkania z tradycją, która potrafi zaciekawić najmłodszych bez zadęcia.

I chyba o to chodziło najbardziej - żeby dzieci wyszły stamtąd z czymś więcej niż wspomnieniem zajęć. Z pytaniami o dawne zwyczaje, z obrazem rocznego obrzędowego kręgu i z poczuciem, że historia bywa naprawdę blisko, czasem tylko kilka półek od domu.

na podstawie: Biblioteka Wałbrzych.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka pod Atlantami Wałbrzych). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.