Myślał, że skończy się na wykroczeniu - policja doliczyła siedem kradzieży

FOT. Policja Wałbrzych
24-letni wałbrzyszanin został zatrzymany po kradzieży w sklepie przy ul. Szczawieńskiej w Szczawnie-Zdroju. Ochrona ujęła go po minięciu linii kas, a policjanci z pierwszego komisariatu szybko ustalili, że to nie był jego pierwszy taki wybryk. Po zsumowaniu wcześniejszych zdarzeń sprawa przestała wyglądać na zwykłe wykroczenie i skończyła się zarzutem z Kodeksu karnego.
Do zgłoszenia doszło w piątek po godzinie 17. Mężczyzna miał zabrać z półek różne produkty spożywcze i chemiczne. Kiedy przeszedł za linię kas, zatrzymała go ochrona, a następnie przejęli go funkcjonariusze z Komisariatu Policji I w Wałbrzychu. Mundurowi nie poprzestali na jednym zdarzeniu i od razu zaczęli sprawdzać, czy nie chodzi o serię wcześniejszych kradzieży.
W sobotni poranek kryminalni z tej jednostki doprecyzowali obraz całej sprawy. Ustalili, że w okresie od 3 do 17 stycznia 24-latek miał dopuścić się siedmiu kolejnych kradzieży w tym samym sklepie oraz w kilku innych marketach na terenie Wałbrzycha i Szczawna-Zdroju, przy ul. Wieniawskiego i Długiej. Zniknęły stamtąd artykuły spożywcze i chemiczne, a przedstawiciele sklepów oszacowali straty łącznie na 944 zł.
To właśnie suma tych drobnych wyniesień przesądziła o zmianie kwalifikacji czynu. Zatrzymany nie odpowie już za wykroczenia, lecz za przestępstwo kradzieży popełnione w krótkich odstępach czasu. Usłyszał zarzut, do którego się przyznał, a za taki czyn grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Taka sprawa pokazuje, jak szybko sklepowe kradzieże potrafią zamienić się w poważny problem karny, gdy policja zaczyna składać je w całość.
na podstawie: KMP w Wałbrzychu.
Autor: krystian
