Zatankował i odjechał bez płacenia - policja dopadła go tej samej nocy

2 min czytania
Zatankował i odjechał bez płacenia - policja dopadła go tej samej nocy

FOT. Policja Wałbrzych

Podjechał na stację na Szczawienku, zatankował paliwo do kanistrów i odjechał bez płacenia. 63-latek z Jeleniej Góry nie zdążył jednak zniknąć z Wałbrzycha - policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu namierzyli go jeszcze tej samej nocy. Przy okazji wyszło na jaw, że wcześniej zrobił to samo dwa razy - w Świdnicy i Oleśnicy.

Do kradzieży doszło 21 marca około godziny 22:00 na stacji benzynowej przy ul. Wrocławskiej w Wałbrzychu. Mężczyzna podjechał samochodem osobowym pod dystrybutor, zatankował paliwo do kanistrów, a potem odjechał bez uregulowania rachunku. Straty oszacowano na ponad 1,2 tys. zł.

Sprawą od razu zajęli się policjanci z pierwszego komisariatu. Funkcjonariusze szybko ustalili, kim jest sprawca, i wytypowali miejsce, w którym miał pojawić się około godziny czwartej - na parkingu przy ul. Długiej na Piaskowej Górze, gdzie handlował jajkami. Informacje potwierdziły się, a 63-latek wpadł w ręce mundurowych na wałbrzyskiej giełdzie. Policjanci zabezpieczyli jego pojazd i odholowali go na parking strzeżony.

W trakcie czynności wyszło na jaw, że to nie był jego pierwszy taki wybryk. Mundurowi ustalili, że w ostatnim czasie dokonał dwóch podobnych czynów na terenie Świdnicy i Oleśnicy. W jednym przypadku chodziło o przestępstwo, w drugim o wykroczenie. Podczas niedzielnych czynności procesowych mężczyzna przyznał się do wszystkich czynów i złożył wyjaśnienia. Teraz stanie przed sądem, a za kradzieże grozi mu do 5 lat więzienia - tak przewiduje Kodeks karny.

To wygląda na serię dobrze zaplanowanych wyjazdów po paliwo, które skończyły się policyjnym parkingiem i perspektywą surowej odpowiedzialności przed sądem.

na podstawie: KMP w Wałbrzychu.

Autor: krystian