Trzeźwa kontrola w Borównie - jeden kierowca wpadł bez prawa jazdy

2 min czytania
Trzeźwa kontrola w Borównie - jeden kierowca wpadł bez prawa jazdy

FOT. KMP w Wałbrzychu

Wieczorna kontrola policji w Borównie nie wyłapała pijanych kierujących, ale i tak zakończyła się zatrzymaniem 34-latka z powiatu wałbrzyskiego. Mężczyzna jechał bez prawa jazdy, bo jego uprawnienia zostały cofnięte jeszcze w 2013 roku decyzją prezydenta Wałbrzycha. Sprawa trafi teraz do sądu, a policjanci przypominają, że za taki przejazd konsekwencje potrafią być bardzo dotkliwe.

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Boguszowie-Gorcach patrolowali rejon Borówna wczoraj wieczorem i sprawdzali stan trzeźwości kierujących oraz wymagane uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Około godziny 18:00 mundurowi zatrzymali do kontroli 34-letniego mieszkańca powiatu wałbrzyskiego. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna nie ma prawa jazdy, a decyzja o cofnięciu mu uprawnień zapadła już przed laty.

Za tę jazdę nie było mandatu. Policjanci sporządzili dokumentację dla sądu, bo w takich sytuacjach sprawa nie kończy się na pouczeniu. Gdy kierujący nigdy nie miał uprawnień i zostaje zatrzymany na drodze publicznej, w strefie zamieszkania albo w strefie ruchu, odpowiada przed sądem. Ten może orzec zakaz prowadzenia pojazdów, a kolejne zatrzymanie za kierownicą oznacza już wejście na teren przestępstwa.

Inaczej wygląda to przy rowerze albo pojeździe zaprzęgowym. W takim przypadku grozi grzywna do 1,5 tys. złotych. Znacznie cięższe konsekwencje czekają tych, którzy prowadzą samochód mimo cofniętych uprawnień, na przykład po jeździe po alkoholu albo po przekroczeniu limitu punktów karnych. Wtedy grozi wymierzoną karę pozbawienia wolności do 2 lat i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, a za złamanie sądowego zakazu - nawet 5 lat więzienia i dożywotni zakaz.

Taka kontrola pokazuje, że jeden wieczór i rutynowy patrol potrafią błyskawicznie zamienić zwykłą jazdę w poważną sprawę sądową. Policjanci z Boguszowa-Gorc nie odpuszczają kierowcom, którzy lekceważą przepisy, bo za kierownicą liczy się nie tylko alkohol, ale też to, czy dana osoba w ogóle powinna tam siedzieć.

na podstawie: KMP w Wałbrzychu.

Autor: krystian