Dwa zatrzymania, cztery zakazy i noc w celi - kierowcy wracają do sądu

Dwa zatrzymania, cztery zakazy i noc w celi - kierowcy wracają do sądu

FOT. Policja Wałbrzych

Na ul. De Gaulle’a w Wałbrzychu i na ul. Łąkowej w Jedlinie-Zdroju policjanci wyjęli z ruchu dwóch kierujących, którzy nie powinni już siadać za kierownicą. Jeden miał sądowy zakaz aż do 2028 roku i cofnięte uprawnienia, drugi - cztery zakazy, w tym dożywotni. Obaj spędzili noc w policyjnej celi i dziś staną przed sądem w trybie przyspieszonym.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu, 1 kwietnia około godziny 11:30 drogówka zatrzymała do kontroli 31-latka w osobowym aucie na ul. De Gaulle’a. Powodem było przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 19 km/h, ale szybko okazało się, że sprawa jest poważniejsza. Mieszkaniec Świebodzic prowadził samochód mimo zakazu wydanego przez Sąd Rejonowy w Świdnicy , obowiązującego do 23 listopada 2028 roku. Miał też decyzję starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna nie pojechał dalej, trafił do policyjnej celi i dziś ma stanąć przed sądem.

Druga interwencja padła w środę około godziny 21:00. Policjanci prewencji z komisariatu w Głuszycy zatrzymali na ul. Łąkowej w Jedlinie-Zdroju 46-latka z powiatu dzierżoniowskiego, który również jechał osobowym autem. On także zignorował zakazy - miał już cztery sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym dożywotni. I w jego przypadku dalsza jazda zakończyła się natychmiast, a noc spędzona w celi była tylko wstępem do dzisiejszego wejścia na sądową wokandę.

To właśnie Kodeks karny daje sądowi narzędzia do zdecydowanej reakcji. Za jazdę mimo cofniętych uprawnień grozi kara do dwóch lat więzienia i obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy kierujący łamie już wcześniej orzeczony zakaz, może usłyszeć wyrok do pięciu lat pozbawienia wolności, a sąd dokłada do tego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Do tego dochodzą jeszcze wysokie grzywny, czyli wymierzoną karę, która ma uderzyć prosto w tych, którzy lekceważą decyzje sądu.

Policja przypomina też o reakcji świadków. Jeśli ktoś wie, że osoba nie ma prawa jazdy, a mimo to chce ruszyć w drogę, należy to powstrzymać i zgłosić sprawę dyżurnemu Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Funkcjonariusze podkreślają, że kierujący, którzy wcześniej stracili uprawnienia, mogą na drodze stwarzać realne zagrożenie. Ta historia pokazuje, że dla niektórych zakaz i cofnięcie uprawnień wciąż nic nie znaczą - a potem kończy się to już nie mandatem, tylko kolejnym wyrokiem.

na podstawie: Policja Wałbrzych.