Portmonetka i sprzęt dziadka zniknęły - policja zatrzymała dwoje sprawców

Portmonetka i sprzęt dziadka zniknęły - policja zatrzymała dwoje sprawców

FOT. KMP w Wałbrzychu

Policjanci z Komisariatu Policji w Głuszycy w jeden dzień zatrzymali dwoje sprawców dwóch kradzieży. W Jedlinie-Zdroju odzyskali portmonetkę z 1,4 tys. złotych zabraną 72-latce przy okienku urzędu, a w Boguszowie-Gorcach wpadł 23-latek podejrzany o zabranie dziadkowi piły i kosy spalinowej. W pierwszej sprawie mienie wróciło już do pokrzywdzonej.

Do pierwszego zatrzymania doszło tuż po zgłoszeniu złożonym w czwartkowe przedpołudnie. 72-letnia mieszkanka Jedliny-Zdroju przyszła do miejscowego urzędu, by zapłacić rachunki, i na moment zostawiła przy okienku portmonetkę z gotówką. Ten krótki moment wystarczył 59-letniej kobiecie, która zabrała pieniądze i została szybko namierzona przez mundurowych.

Funkcjonariusze ustalili adres sprawczyni i pojechali do mieszkania przy ul. Warszawskiej w Jedlinie-Zdroju. Tam zatrzymali kobietę, a ona dobrowolnie wydała skradzione mienie. Policjanci zabezpieczyli je z myślą o przekazaniu 72-latce. 59-latka usłyszała zarzut kradzieży i przyznała się do winy. Na podstawie Kodeksu karnego grozi jej wymierzona kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Tego samego dnia policjanci dostali też informację o kradzieży sprzed marca. Według ustaleń 23-latek z powiatu wałbrzyskiego zabrał swojemu dziadkowi, mieszkającemu w Głuszycy Górnej, piłę i kosę spalinową. Łączna wartość skradzionego sprzętu wyniosła 1,5 tys. złotych.

Młody mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu przy ul. Krakowskiej w Boguszowie-Gorcach. Również on przyznał się do przestępstwa i musi liczyć się z karą do pięciu lat więzienia. Policjanci z Głuszycy nadal ustalają, gdzie znajdują się skradzione elektronarzędzia. To pokazuje, jak szybko zwykła chwila nieuwagi może skończyć się zarzutem, zatrzymaniem i policyjną wizytą pod adresem sprawcy.

na podstawie: KMP w Wałbrzychu.