Wystarczyły dane z karty i 45 zł - policja namierzyła 30-latka

Wystarczyły dane z karty i 45 zł - policja namierzyła 30-latka

FOT. KMP w Wałbrzychu

Policjanci drugiego komisariatu w Wałbrzychu zatrzymali 30-latka, który miał włamać się na konto bankowe swojej byłej partnerki. Mężczyzna spisał dane z karty płatniczej i zrobił zakupy przez internet, licząc, że kobieta nie zauważy znikających pieniędzy. Wszystko zaczęło się od brakujących 45 złotych.

Wczoraj przed południem w ręce funkcjonariuszy pionu kryminalnego drugiego komisariatu trafił 30-latek z powiatu złotowskiego. Sprawa ciągnęła się od ponad roku, bo to właśnie 16 lutego ubiegłego roku z konta kobiety zniknęła niewielka kwota, ale sposób działania sprawcy okazał się na tyle konkretny, że policjanci szybko połączyli fakty.

Pokrzywdzona zauważyła, że z jej rachunku zniknęło 45 złotych i zgłosiła sprawę mundurowym. Śledczy ustalili, że za nieautoryzowaną transakcją stał jej były partner. Po poznaniu jego adresu zamieszkania wysłali mu wezwanie do stawienia się w Wałbrzychu, a mężczyzna pojawił się w drugim komisariacie.

Podczas czynności procesowych 30-latek przyznał się do czynu i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Jak ustalili policjanci, spisał pełne dane z karty płatniczej kobiety, a potem przez internet zamówił jedzenie. Liczył, że właścicielka rachunku nie zorientuje się, że została okradziona.

Za takie nieautoryzowane transakcje grozi mu nawet 10 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Policja przypomina, że kart płatniczych i dokumentów nie wolno przekazywać nikomu, nawet osobie bliskiej. W internecie takie dane można wykorzystać błyskawicznie, a straty finansowe potrafią pojawić się szybciej, niż właściciel konta zdąży sprawdzić stan salda.

To sprawa, która pokazuje, jak mały wydatek może uruchomić duży problem - od internetowego zakupu do zarzutu, który może skończyć się wieloletnią odsiadką.

na podstawie: Policja Wałbrzych.