Zostawił telefon przy kasie w lombardzie. Po kilku dniach zatrzymali 34-latka

Zostawił telefon przy kasie w lombardzie. Po kilku dniach zatrzymali 34-latka

FOT. KMP w Wałbrzychu

Telefon pozostawiony przy kasie w jednym z wałbrzyskich lombardów zniknął, gdy właściciel stracił go z oczu. Policjanci z drugiego komisariatu ustalili podejrzanego i zatrzymali go przy ul. Mickiewicza. 34-latek przyznał się do kradzieży.

Do zdarzenia doszło 18 lipca przy al. Wyzwolenia w Wałbrzychu. 23-letni mężczyzna podczas pobytu w lombardzie przez nieuwagę zostawił telefon przy kasie. 34-latek zauważył urządzenie, ale zamiast poinformować właściciela, zabrał je ze sobą.

Policjanci pionu kryminalnego Komisariatu Policji II w Wałbrzychu zajęli się sprawą po zgłoszeniu kradzieży. Po kilku dniach, 27 lipca około godziny 16, funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego przy ul. Mickiewicza w Śródmieściu. Mężczyzna trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych w Komendzie Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Podejrzany ma 34 lata. Na co dzień mieszka w Oleśnicy, ale w chwili zdarzenia przebywał w Wałbrzychu. Przyznał się do kradzieży i złożył wyjaśnienia. Policjanci nadal ustalają, gdzie znajduje się telefon zabrany z lombardu.

Za kradzież mienia, zgodnie z art. 278 § 1 Kodeksu karnego, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym toku sprawy zdecydują zgromadzone dowody i czynności procesowe.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko nieuwaga przy kasie może przerodzić się w postępowanie karne. Dla właściciela był to moment roztargnienia, dla 34-latka - decyzja, która może zakończyć się kilkuletnią karą więzienia.

na podstawie: Policja Wałbrzych.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Wałbrzychu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.