Butelki alkoholu kosztowały go wejście prosto w ręce ochrony

Butelki alkoholu kosztowały go wejście prosto w ręce ochrony

FOT. KMP w Wałbrzychu

Pracownicy ochrony zatrzymali 45-latka, gdy próbował wynieść z marketu na Podzamczu sporą ilość markowego alkoholu bez płacenia. Chwilę później na miejscu byli już policjanci z I Komisariatu Policji w Wałbrzychu, którzy przejęli sprawę. Mieszkaniec Wałbrzycha usłyszał zarzut z Kodeksu karnego i teraz grozi mu kara pozbawienia wolności do lat pięciu.

Do zdarzenia doszło 3 kwietnia około godziny 15:30 w jednym ze sklepów przy ul. Wieniawskiego. Ochrona zauważyła, że mężczyzna próbuje opuścić market z alkoholem, za który nie zapłacił, więc ujęła go na gorącym uczynku.

Niedługo potem interweniowali funkcjonariusze pierwszego komisariatu i zatrzymali podejrzanego. Wartość skradzionego towaru oszacowano na 1 860 złotych. Nieuszkodzony alkohol wrócił na sklepowe półki.

45-latek podczas czynności przyznał się do winy. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. To kolejny przypadek, w którym pozornie drobna kradzież kończy się dla sprawcy znacznie poważniej, niż mógł zakładać - z marketu wyszedłby z butelkami, a z komendy wyszedł już z zarzutem.

na podstawie: KMP w Wałbrzychu.