Przyszedł na dozór, a z komisariatu wyjechał prosto do więzienia

Przyszedł na dozór, a z komisariatu wyjechał prosto do więzienia

FOT. Policja Wałbrzych

49-latek wszedł rano do drugiego komisariatu w Wałbrzychu na zwykły dozór, ale po chwili wyszedł już w kajdankach. Policjanci ustalili, że jego wyrok właśnie się uprawomocnił i nie wróci on do domu, tylko trafi najpierw do aresztu, a później do zakładu karnego. Mężczyzna ma do odbycia 3 lata i 2 miesiące więzienia za znęcanie się nad osobą najbliższą i wykorzystanie seksualne.

W piątek po godzinie siódmej 49-latek zgłosił się na dozór do drugiego komisariatu. Sytuacja zmieniła się w chwili, gdy dyżurny sprawdził sprawę i ustalił, że wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Świdnicy stał się już prawomocny. W praktyce oznaczało to jedno - zamiast opuścić jednostkę Policji, mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Aresztu Śledczego w Świdnicy.

Jeszcze przed południem 49-latek trafił do aresztu, skąd ma zostać przewieziony do wyznaczonego zakładu karnego w Polsce. To właśnie tam odsiedzi zasądzoną karę za przestępstwa wobec osoby najbliższej. Jak przekazał oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu, kom. Marcin Świeży, sprawa zakończyła się natychmiast po stawieniu się skazanego na policyjny dozór.

To jeden z tych przypadków, w których rutynowe stawiennictwo kończy się błyskawicznie i bez żadnej drogi powrotnej - dla skazanego komisariat okazał się tylko krótkim przystankiem przed więzieniem.

na podstawie: KMP w Wałbrzychu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Wałbrzych). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.