Majówka w sieci może kosztować więcej niż zdjęcia z urlopu

Majówka w sieci może kosztować więcej niż zdjęcia z urlopu

FOT. KMP w Wałbrzychu

Jedno zdjęcie z wyjazdu, wrzucone w czasie rzeczywistym, potrafi powiedzieć obcym więcej, niż właściciel mieszkania chciałby ujawnić. Wałbrzyscy policjanci przypominają, że publiczne relacje z majówki mogą ułatwić działanie osobom, które szukają pustych domów i mieszkań. Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy post zawiera datę wyjazdu, długość pobytu albo dokładną lokalizację.

Jak przypomina Zespół Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu, informowanie o urlopie, zdjęcia z trasy i oznaczanie miejsca pobytu nie trafiają wyłącznie do znajomych. W praktyce taki wpis może zobaczyć ktoś, kto nie powinien wiedzieć, że dom stoi bez nadzoru. Policja zwraca uwagę, że właśnie dlatego lepiej publikować zdjęcia dopiero po powrocie albo ograniczać ich widoczność do zaufanego grona odbiorców.

Funkcjonariusze radzą też sprawdzać ustawienia prywatności w mediach społecznościowych i nie podawać szczegółów, które ułatwiają identyfikację miejsca pobytu. Przed wyjazdem warto zamknąć okna i drzwi, zostawić mieszkanie w stanie, który nie sugeruje długiej nieobecności, oraz poprosić zaufanego sąsiada o doglądanie lokalu. To proste kroki, ale właśnie one mogą przesądzić, czy majówka zakończy się spokojnie, czy stanie się sygnałem dla włamywacza.

To jeden z tych błędów, które kosztują niewiele czasu, a mogą przynieść bardzo drogie konsekwencje.

na podstawie: Policja Wałbrzych.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Wałbrzychu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.