„Dziennik z podróży” pokazał, że reportaż zaczyna się od spotkania

„Dziennik z podróży” pokazał, że reportaż zaczyna się od spotkania

FOT. Biblioteka pod Atlantami Wałbrzych

W wałbrzyskiej Fonotece reportaż wyszedł poza książkowe strony i trafił na ekran. Film Piotra Stasika „Dziennik z podróży” opowiada o wyprawie, w której fotografia stała się pretekstem do poznawania ludzi.

  • „Dziennik z podróży” zamienił kampera w mobilną ciemnię
  • Film w Fonotece przypomniał, że reportaż żyje także poza książką

„Dziennik z podróży” zamienił kampera w mobilną ciemnię

Tadeusz Rolke, mistrz polskiej fotografii, ruszył przez Polskę z piętnastoletnim Michałem. W małych miejscowościach portretowali napotkanych mieszkańców, a ich kamper służył jednocześnie za warsztat i ciemnię. Zdjęcia można było wywołać od razu i podarować osobom, które stanęły przed obiektywem. 📷

Za tym fotograficznym pomysłem kryło się coś więcej niż nauka kadrowania. Podróż dawała mistrzowi i uczniowi okazję, by słuchać historii innych ludzi i poznawać ich perspektywę. Z tej wspólnej drogi narodziła się przyjaźń.

Codziennie nowe informacje z Wałbrzycha publikujemy na portalwalbrzych.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na portalwalbrzych.pl/wydarzenie.

Film w Fonotece przypomniał, że reportaż żyje także poza książką

Seans odbył się w Fonotece Biblioteki pod Atlantami w Wałbrzychu w ramach projektu „Reportaż o nas samych”. 🎞️ „Dziennik z podróży” pokazał, że opowieść o świecie może powstawać nie tylko na kartach książki, lecz także podczas zwykłego spotkania - z aparatem, rozmową i czyjąś historią.

na podstawie: Biblioteka Wałbrzych.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka pod Atlantami Wałbrzych). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji