Jedna sekunda i wakacyjny wyjazd może skończyć się tragedią

Jedna sekunda i wakacyjny wyjazd może skończyć się tragedią

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu przypominają, że zapięcie pasów trwa kilka sekund, a w chwili nagłego hamowania albo zderzenia może zdecydować o życiu. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że obowiązek dotyczy każdego w samochodzie - kierowcy, pasażera z przodu i osób siedzących z tyłu.

Rozpoczął się okres wakacyjnych wyjazdów i na drogach jest wyraźnie więcej samochodów. Właśnie teraz policja przypomina o najprostszej zasadzie bezpieczeństwa. Jak podaje Policja, „ten prosty nawyk może uratować zdrowie, a nawet życie”.

Pasy bezpieczeństwa zatrzymują ciało w odpowiedniej pozycji podczas nagłego hamowania lub zderzenia. Dzięki temu ograniczają ryzyko ciężkich obrażeń. Sam ruch ręki i kilka sekund wystarczą, by je zapiąć, ale właśnie te sekundy często przesądzają o skutkach wypadku.

Funkcjonariusze podkreślają, że niezapięty pasażer stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla pozostałych osób w aucie. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na dzieci. Najmłodsi powinni jechać w odpowiednio dobranych fotelikach lub innych urządzeniach przytrzymujących, dostosowanych do wzrostu i masy ciała.

Policja zwraca też uwagę na krótkie przejazdy. Pośpiech, rutyna i przekonanie, że to „tylko kilka kilometrów”, nie zwalniają z obowiązku zapinania pasów. Groźne zdarzenia bardzo często dochodzą do skutku właśnie blisko domu, podczas zwykłej drogi do sklepu, na działkę albo w odwiedziny do rodziny.

To jeden z tych błędów, które kierowcy i pasażerowie lekceważą najczęściej, a potem płacą za nie najwyższą cenę już przy pierwszym, gwałtownym hamowaniu.

na podstawie: Policja Wałbrzych.