Policyjne małżeństwo uratowało mężczyznę z płonącej łąki - sekund decydowało o tragedii

2 min czytania
Policyjne małżeństwo uratowało mężczyznę z płonącej łąki - sekund decydowało o tragedii

FOT. KMP w Wałbrzychu

Leżeli na trawie, obok zajął się ogniem suchy rumowisko trawy. Funkcjonariusze, będący poza służbą, ewakuowali pijanego mężczyznę i zabezpieczyli miejsce do przyjazdu patroli i straży pożarnej. Akcja zapobiegła gwałtownemu rozprzestrzenieniu się ognia.

Do zdarzenia doszło 3 marca 2026 roku w Boguszowie-Gorcach przy ul. Browarnej. Asp. Paweł Wojsznis z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu oraz sierż. Małgorzata Wojsznis z Komisariatu Policji II w Wałbrzychu, będąc poza służbą, zauważyli leżącego na łące mężczyznę i płonącą suchą trawę. Funkcjonariusze natychmiast ewakuowali mężczyznę z miejsca zagrożenia i pozostali z nim do przyjazdu umundurowanego patrolu.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu:

“Dla policjantów służba na rzecz bezpieczeństwa nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru.”

W pobliżu leżącego znajdował się ogień, najprawdopodobniej od niedopałka papierosa. Na miejsce wezwano Straż Pożarną, która szybko ugasiła pożar i zabezpieczyła teren. Dzięki szybki czas reakcji służb rozprzestrzenienie ognia zostało powstrzymane.

Mężczyzna był nietrzeźwy. Nie wymagał pomocy medycznej. Noc spędził w policyjnej celi, a następnego dnia został ukarany mandatem karnym za spowodowanie zagrożenia pożarowego - informuje Zespół Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu podkom. Agnieszka Głowacka-Kijek.

Reporter zauważa, że jednym niedopałkiem można było sprowadzić tragedię na pobliskie domy i pola - interwencja przyszła akurat na czas.

Policja przypomina o ryzyku związanym z wypalaniem traw i nieostrożnym obchodzeniem się z ogniem - pozostawiony niedopałek może spowodować pożar zagrażający życiu, zwierzętom i środowisku.

na podstawie: Policja Wałbrzych.

Autor: krystian